Daniele w relacji z człowiekiem
Związki daniela z człowiekiem sięgają zamierzchłych czasów. Mimo, że zwierzę to wyginęło tysięcy Europie około 12 tysięcy lat temu, to już w XI wieku naszej ery ponownie można je spotkać na Wyspach Brytyjskich. Według niektórych hipotez przywieźli je tam Fenicjanie, według innych zaś – Rzymianie. W każdym razie już w średniowieczu Brytyjczycy cieszyli się obecnością danieli w swoich lasach. Jest ich tam mnóstwo do dziś – na terenie Wielkiej Brytanii żyje kilkadziesiąt tysięcy tych jeleniowatych, przede wszystkim w różnych parkach, choć istnieje kilka grup żyjących swobodnie – uciekły z parków w czasie obu wojen światowych.
Ostatnio coraz więcej podejmuje się prób udomowienia daniela. Nic w tym dziwnego, bo zwierzę to rośnie szybciej niż jelenie, a istnieją przesłanki by twierdzić, że nawet szybciej niż bydło. Ma świetną wydajność rzeźną, równą wydajności cielaków, a jego mięso jest bardzo chude – a co za tym zdrowe. W dodatku aż 90% samic ma młode. To wszystko razem sprawia, że człowiek coraz bardziej interesuje się danielem.
Gdzie najbardziej lubią żyć daniele
Daniele żyją dziś na terenie całej Europy, w Stanach Zjednoczonych, w niektórych krajach Ameryki Środkowej, w Ameryce Południowej, w Afryce, na Madagaskarze, Madagaskarze Australii, na Tasmanii oraz na Nowej Zelandii. Do wszystkich terenów zostało introdukowane lub reintrodukowane przez człowieka. Jedynie na Bliskim Wschodzie żyją naturalnie – choć tam mowa jest nie o Dama dama, lecz o podgatunku, dama mesopotamica, czyli o danielu mezopotamskim. Daniele, niezależnie od regionu w jakim żyją, muszą mieszkać w dużych lasach w pobliżu sporych odkrytych przestrzeni pełnych trawy, na których mogą się paść. Jeśli domem danieli jest las liściasty, to ich grupy są zazwyczaj mniejsze i daniele żyją w oddzielnych samczych i samiczych chmarach. Jeżeli zaś mieszkają w lesie iglastym to chmary są większe i przez cały rok osobnicy różnych płci żyją wspólnie.
Daniel niemal nigdzie nie ma żadnych wrogów w świecie zwierząt – głównie dlatego, że nieczęsto żyje na zupełnej wolności, poza parkami narodowymi. Bywa, że padnie ofiarą pardela (Hiszpania), rysia lub wilka (Europa Środkowa i Wschodnia). Największe zagrożenie dla danieli stanowią samotnie włóczące się psy – daniele aż do trzeciego miesiąca życia są dla nich bardzo łatwą zdobyczą. Daniele nie potrafią żyć na wysokościach – gdy konkurują o pożywienie z jeleniem zazwyczaj zwyciężają, chyba, że chodzi o okolicę wysoko położoną, wówczas jelenie wiodą prym. Świetnie zaobserwować to można w Nowej Zelandii, gdzie zarówno daniele jak i jelenie zostały sprowadzone przez człowieka.
Jak rozmnażają się daniele?
Byki danieli zdobywają samice na tak zwanym bekowisku, podobnym do jeleniego rykowiska. Walczą ze sobą zaciekle, choć starcia mają najczęściej jedynie rytualny przebieg. Do walk dochodzi między zwierzętami o podobnych parametrach, jeżeli któryś z danieli jest wyraźnie słabszy lub młodszy, to zazwyczaj szybko ustępuje. Bywa jednak i tak, że daniele zadają sobie bardzo poważne, niejednokrotnie śmiertelne, rany.
Samce, by przywołać do siebie samice, beczą przeciągle i donośnie. Co roku wyruszają na to samo miejsce, w którym poprzednio zapładniali samice. Właśnie o ten teren toczą się niejednokrotnie walki. Gdy samiec jest już niepodzielnym panem danego rujowiska, znaczy teren, ocierając porożem o drzewa, kopytami ryje darń, oddaje mocz. Gdy samice, zwabione dźwiękami wydawanymi przez samca, wejdą na jego terytorium, ten szybko zbliża się do nich i wyszukuje tych, które mają ruję. Gdy trafi na odpowiednią partnerkę rozpoczyna się zwyczajowe obwąchiwanie całego ciała, a następnie, jeżeli łania dopuści samca, odbywa się krótka kopulacja, często kilkukrotnie. Daniele wówczas rozłączają się. Okres rozpłodowy kończy się na początku listopada, choć przez pewien czas samce są jeszcze płodne – gdy napotkają samicę, która nie została jeszcze zapłodniona lub już straciła płód i jest ponownie w rui, kryją ją. Tak wygląda sytuacja w przypadku zwierząt, które nie żyją przez cały rok w mieszanych stadach. Bywają i jednak przypadki, gdzie chmara składa się zarówno z samic jaki z samców. Wówczas nie ma rujowiska, samce nie staczają żadnych walk. Byki kryją po prostu wszystkie napotkane samice, które mają ruję.
Czyli co, i jak, jada daniel
Daniele prowadzą w pełni dzienny tryb życia. Żerują niemal przez cały czas, robiąc sobie jedynie krótkie przerwy na odpoczynek i przeżuwanie. Wówczas kładą się na ziemi w takich miejscach, z których łatwo można obserwować okolicę. Gdy są czymś zaniepokojone kładą głowę na ziemi i całkowicie nieruchomieją próbując ukryć się wśród trawy. Daniele rzucają się do ucieczki dopiero wówczas, gdy mają 100% pewność, że w pobliżu rzeczywiście czai się jakieś niebezpieczeństwo.
Daniele jedzą przede wszystkim trawę – w okresie od marca do września trawa stanowi blisko 60% ich jadłospisu. Oprócz trawy zjadają także grzyby, porosty, liście drzew, owoce i ziarna. Daniele bardzo lubią kłosy zbóż, a w dodatku zrywają je z niezwykłą wprawą, zupełnie, jakby oprócz pyska dysponowały jeszcze jakimś ostrym narzędziem. Zmieniają swoją dietę w zależności od pory roku. Wczesną zimą żywią się w dużej mierze żołędziami, a gdy zima jest już w swoim pełnym stadium, zabierają się wówczas za pałaszowanie wrzosu, jeżyny, ostrokrzewu oraz gałęzi iglastych drzew.
Wiosną daniele bardzo lubią zjadać korę – wówczas bowiem jest pełna życiodajnych soków. Najchętniej jadają korę jesionów i klonów, nie wzgardzą jednak też korą topoli czy wierzby.
Czyli jak przebiegają relacje między danielami
Daniele, jak większość jeleniowatych, żyją w odrębnych grupach samczych i samiczych. Grupy w jakich żyją samce są niewielkie – najczęściej to około 6 zwierząt. Nie ma tam żadnej hierarchii, zwierzęta żyją po prostu w pobliżu siebie, ale nie ma między nimi żadnych specjalnych relacji. Inaczej wyglądają grupy łań. Te mogą w niektórych wypadkach być bardzo liczne – notowano grupy, które liczyły kilkadziesiąt zwierząt. Mimo, że i w nich nie ma ścisłej hierarchii, to jednak wszystkie poczynania chmary są inicjowane przez dominującą samicę. W samiczych grupach żyją także młode samce – opuszczają je dopiero gdy osiągną 18 miesiąc życia. Wówczas szukają jakieś grupy samotnie żyjących samców lub, jeżeli było kilka młodych, zakładają własną. Grupy samcze są bardzo nietrwałe – byki żyją razem tylko przez kilka miesięcy w roku, zazwyczaj od lutego do sierpnia. Przez resztę roku żyją zupełnie samotnie, dopiero w październiku zbliżając się do chmar łań i często pozostając w ich pobliżu aż do początku grudnia.
Z kolei grupy samic rozpadają się w czerwcu – wówczas to bowiem łanie szukają odrobiny samotności by móc w spokoju urodzić potomstwo. Gdy tego dokonają wracają do chmary wraz z dzieckiem.
Daniele nie mają swojego ścisłego terytorium, to zwierzęta wędrowne. Przemierzają lasy, łąki i pastwiska. Obszary, na których żeruje dany osobnik nie są w żaden sposób oznakowane ani bronione – swobodnie przenikają się z terytoriami innych danieli. By przeżyć samica musi żerować na powierzchni około 70 ha, zaś samiec – 110 ha. W czasie zimy liczba ta ulega znacznemu powiększeniu, czasem nawet – podwojeniu.
Jak kształtował się znany nam dziś daniel
Jeleniowate pojawiły się w Europie około 25-30 milionów lat temu. Ich pierwszym przedstawicielem był mały zwierz, Euprox, posiadający niewielkie rogi a także dobrze rozwinięte kły. Zwierzęta te ewoluowały na terenie całego kontynentu euroazjatyckiego powoli zwiększając swoje rozmiary, rozwijając poroże i zatracając kły. Daniele, jak i większość jeleniowatych, najchętniej bytuje w lasach o umiarkowanym klimacie, gdzie rozwijała się przez całą swą historię. Daniele wydzieliły się od jeleni około 2 miliony lat temu. Żyły wówczas daniele o wiele większe od dzisiejszych – największy z ówczesnych podgatunków, Megaceros, miał poroże o rozpiętości dochodzącej do 3,5 metra. Jego następcą był Dama clactoniana, który pojawił się ok. 250 tysięcy lat temu na terenie dzisiejszej Wielkiej Brytanii. I on był sporo większy od dzisiejszego daniela, choć nie dorównywał już rozmiarami Megacerosowi. Około 120 tysięcy lat temu pojawiło się zwierzę, które jest bezpośrednim przodkiem dzisiejszego daniela – miało do niego już bardzo zbliżone rozmiary.
Kilka tysięcy lat później, podczas wielkiego zlodowacenia, większość danieli wyginęła. Przy życiu pozostały tylko niewielkie populacje w Azji Mniejszej.
Dama dama, czyli daniel, to ssak z rodziny jeleniowatych (cervidae) z rzędu parzystokopytnych (artiodactyla). Jest to zwierzę, jak na swoją przynależność rodzinną i rzędową, średniej wielkości. Osiąga długość od 140 do 180 cm, nie licząc ogona, który najczęściej jest długi na ok. 20cm. W kłębie ma od 80 do 90 cm, przy czym byki są znacznie większe od łań. Samce ważą od 50 do 90 kilogramów, zaś samice – od 40 do 60. Daniel naturalnie występował na terenie Bliskiego Wschodu, dziś na wolności już praktycznie nie występuje. Został jednak introdukowany do wielu miejsc na całym globie przez człowieka.
Występował w dużych, starych lasach, na których obrzeżach można było spotkać trawiaste łąki. Daniel to zwierzę całkowicie roślinożerne – zjada przede wszystkim trawę.
Podobnie jak jelenie, daniele żyją w odrębnych stadach samic i samców. Dojrzałość płciową łanie osiągają w wieku 16 miesięcy, byki nieco później. Ich okres reprodukcyjny, zwany bekowiskiem, rozpoczyna się, w Europie, jesienią – na przełomie października i listopada. Ciąża trwa od 225 do 234 dni, w 99 procentach przypadków rodzi się jedynie jedno młode. Nigdy nie występują więcej niż 2. Daniele żyją, w niewoli, średnio 20 lat, chociaż rekord wynosi aż 34 lata. Danieli jest aktualnie sporo – w bardzo licznych na całym świecie hodowlach żyje ich grubo ponad 200 tysięcy. Nie jest objęty typową ochroną prawną – nie występuje na wolności, a jedynie w parkach narodowych, ogrodach zoologicznych czy w hodowlach prywatnych.